Raty równe czy malejące w kredycie firmowym?

Z czego składa się rata

Zacznijmy od bardzo oczywistej sprawy: posiadanie kredytu wiąże się z obowiązkiem spłaty rat. Jednak rata racie nierówna i właśnie o tym co może składac się na ratę traktuje niniejszy artykuł.

Kredyt 0%, czyli rata wyłącznie kapitałowa

Zacznijmy od skrajnego przykładu: popularnych w marketach rat „0%”. Jeżeli kredyt jest oprocentowany faktycznie na zero procent i nie ma żadnych dodatkowych kosztów, to oddasz w ratach dokładnie tyle, ile pożyczyłeś. Tak jak wspomniałem takie oferty najczęściej dotyczą finansowania w niewielkich kwotach sprzętów RTV/AGD, gdzie koszt kredytu najczęściej ukryty jest w wyższej cenie produktu.

Ale wracając do anlizy samej raty: w tym przypadku każda złotówka w każdej płaconej racie powoduje zmniejszenie Twojego długu. Innymi słowy: na ratę składa się wyłącznie kapitał.

Jeżeli wziąłeś np. 10 000 zł kredytu, który został rozłożony na 10 równych rat,a anstepnie spłaciłeś dwie pierwsze raty po 1 000 zł każda i przy trzeciej racie uznasz, ze chcesz spłacić wszystko od razu, to zostanie Ci 8 000 zł do spłaty (10 000 zł minus (2 x 1 000 zł = 2 000 zł) równa się 8 000 zł).

„Normalne” kredyty

W pozostałych przypadkach spłacając raty kredytu – i nie ma tu żadnego zaskoczenia – oddajemy sumarycznie więcej niż pożyczyliśmy.

To jest moment, gdy do gdy wchodzą odsetki. Ponieważ nawet jeżeli wykonujesz jeden przelew tytułem spłaty raty, to de facto płacisz dwie składowe tej raty:

  • kapitał – to jest właściwa część kredytu. Płacąc tę część zmniejszasz swój dług,
  • odsetki – to jest „zysk” banku, nadwyżka ponad to, co bank Ci wypłacił.

Na wysokość odsetek mają wpływ:

  • oprocentowanie
    • prowizja (jeżeli jest kredytowana)
    • inne opłaty (jeżeli występują i są kredytowane, zazwyczaj jest to ubezpieczenie)

(W tym artykule nie będziemy jednak poruszać powyższych kwestii, skupimy się natomiast na roli odsetek i sposobie ich naliczania.)

Tak więc oprócz tego, że zależy Tobie na tym by raty, które płacisz były jak najniższe, to również powinno Ci zależeć, by jak największą część tej raty stanowił kapitał – byś jak najszybciej pozbywał się długu. Dlaczego to ważne?

Ponieważ im mniejszy dług, tym mniejsze są od niego naliczane odsetki.

Prostokąt zaokrąglony: Jeżeli miałeś 10 000  zł kredytu i spłaciłeś dwie pierwsze raty po 1 000 zł i przy trzeciej racie uznasz, ze chcesz spłacić wszystko, to zostanie Ci 8 000 zł do spłaty (10 000 zł minus (2 x 1 000 zł = 2 000 zł) równa się 8 000 zł)

Pamiętasz przykład:

W przypadku raty kapitałowo-odsetkowej jeżeli będziesz chciał pozbyć się kredytu przed czasem, to musisz sprawdzić ile pieniędzy w tych ratach, które już spłaciłeś, zostało przeznaczone na spłatę długu. Od razu podpowiem – na pewno nie całość.

Raty malejące

Najbardziej intuicyjny sposób to podzielenie kwoty udzielonego finasowania przez liczbę miesięcy, w trakcie których spłacisz swój dług. W ten sposób otrzymujemy ratę kapitałową, która jest jest stała. Natomiast odsetki (płacone również co miesiąc) naliczane są od zobowiązania pozostającego do spłaty. W związku z tym, że z każdą kolejną ratą kwota długu się zmniejsza, to coraz mniejsze są również odsetki.

I choć rata malejąca jest bardziej naturalna, to paradoksalnie w ofertach banków jest rzadziej spotykana. Raty malejące mają też inne zalety i jedną zasadniczą wadę – zostanie to wypunktowane poniżej.

Raty równe

W tym wariancie każda rata, przez cały okres spłaty, jest równej wysokości, ale… tylko pod warunkiem obowiązywania stałej stopy oprocentowania!

W praktyce stałe stopy oprocentowania są rzadkością i dotyczą tylko zobowiązań spłacanych w krótszych okresach (najczęściej do 36 miesięcy).

W swojej umowie znajdziesz zapewne oprocentowanie zmienne, ewentualnie oparte o stałą marżę banku i dodatkowo np. WIBOR 3M. Stała marża to NIE jest stałe oprocentowanie!

Więc Twoje „stałe” raty niekoniecznie faktycznie będą stałe, tylko będą mogły się zmieniać – o czym będzie Cię informował bank przesyłając zaktualizowane harmonogramy spłaty rat.

Raty stałe mają sporo wad i jedną zasadniczą zaletę – dokładnie odwrotnie niż w przypadku rat malejących, ale tak samo zostanie to wypunktowane poniżej.

Tyle teorii, teraz czas na wnioski poparte liczbami. Artykuł bez kilku tabelek i przynajmniej dwóch wykresów, to byłby jakiś skandal.

Jak to wygląda w praktyce

Na potrzeby niniejszego artykułu przyjmijmy iż na stole czeka umowa kredytu o następujących parametrach (same „okrągłe” cyfry – dla lepszego zobrazowania i łatwiejszego skalowania)

Kwota kredytu – 100 000 zł

Oprocentowanie w skali roku – 10%

Prowizja – 0%

Ubezpieczenie i opłaty dodatkowe – 0 zł

Okres spłaty – 10 lat (120 miesięcy)

I wtedy pracownik banku zadaje pytanie: jakie raty sobie życzysz, równe czy malejące.

Ty w tym momencie wrzucasz oba harmonogramy link raty równe link raty malejące do Excela (ok, my tak zrobiliśmy) i wyciągasz najważniejsze liczby:

  RÓWNE RÓŻNICA MALEJĄCE
Pierwsza rata 1 321,51 zł 345,15 zł 1 666,66 zł
Suma rat 158 580,74 zł -8 164,02 zł 150 416,72 zł
Po ilu miesiącach raty się wyrównują 1 321,50 zł Po 50 ratach (ze 120 łącznie) 1 319,44 zł
Ilość spłaconego kapitału po pierwszym roku 6 134,22 zł -3 865,74 zł 9 999,96
Ilość spłaconego kapitału po pięciu latach (połowa kredytu) 37 802,88 zł   -12 197,02 zł 49 999,90 zł  

Zatem, co przemawia za ratami równymi:

  1. na początku (no dobrze, praktycznie przez połowę kredytu) będziesz musiał wyciągnąć z kieszeni mniej pieniędzy na obsługę kredytu. Te pieniądze możesz przeznaczyć np. na swój biznes. Przy 100 000 zł to „tylko” 345 zł miesięcznie (tak, bądźmy dokładni – z każdym kolejnym miesiącem ta różnica się zmniejsza), ale przy kwocie miliona złotych to już 3 450 zł – taka suma daje już większe możliwości (nowy pracownik, podwyżka dla już atrudnionych, nowy leasing, itp.).
  2. mimo większych kosztów łącznych kredytu pamiętajmy, że to będą pieniądze zapłacone kiedyś. Zatem pamiętajmy o inflacji (te pieniądze najprawdopodobniej będą kiedyś „mniej warte”, z drugiej strony – ponieważ to piekielnie rzetelny artykuł – muszę zaznaczyć, że stopy procentowe również mogą pójść w górę i raty fizycznie wzrosną) oraz o tym, że prawdopodobnie z biegiem czasu nasz biznes będzie „silniejszy” i spłata takich rat będzie realnie łatwiejsza.
  3. Najważniejsza „zaleta” na końcu…

Dlaczego warto skorzystać z rat malejących?

  1. Koszt kredytu będzie sumarycznie niższy ponieważ szybciej spłacasz kapitał. Przyda się to również w przypadku, gdy będziesz chciał dokonać wcześniejszej spłaty kredytu.

Na ten moment sprawa wydaje się klarowna, prawda? Raty malejące oznaczają wyższy koszt na początku, ale finalnie kredyt mimo tych samych parametrów jest tańszy. A teoretycznie o to głównie chodzi.

I tu zaczyna się konfrontacja z rzeczywistością.

Zdolność kredytowa a rodzaj rat

Podczas ubiegania się o kredyt spłacany ratalnie bank obliczy jaką kwotę miesięcznie możesz bezpiecznie przeznaczyć na ratę nowego kredytu. Tę konkretną kwotę bank oblicza na dziś, na teraz.

Ma to ogromne przełożenie na Twoja zdolność kredytową!

Ponieważ mniejsza pierwsza rata przekłada się na większą zdolność na cały okres kredytowania. Zatem jeżeli bank uzna na koniec procesu kredytowego, ze możesz miesięcznie wydać max 1 666,66 zł na nowy kredyt, to możesz zostać postawiony przed takim dylematem:

OFERTA Z RATAMI MALEJĄCYMI (wiesz, że taki kredyt łącznie jest tańszy) OFERTA Z RATAMI STAŁYMI (wiesz, że taki kredyt łącznie jest droższy)
Kwota kredytu – 100 000,00 zł Oprocentowanie w skali roku – 10% Prowizja – 0% Ubezpieczenie i opłaty dodatkowe – 0 zł Okres spłaty – 10 lat (120 miesięcy)   Kwota kredytu – 126 118,10 zł Oprocentowanie w skali roku – 10% Prowizja – 0% Ubezpieczenie i opłaty dodatkowe – 0 zł Okres spłaty – 10 lat (120 miesięcy)

Obie oferty łączy jedno – zaczynają się z taką samą ratą: 1 666,66 zł

Sam fakt wyboru „droższych” rat stałych zwiększył dostępną kwotę kredytu o 26%!

W tym konkretnym przypadku jeżeli do sfinalizowania inwestycji Twojej firmie potrzebne było akurat minimum 125 000 zł, to zwyczajnie w świecie… nie masz wyboru (i prędko zapomnij o rzekomych korzyściach rat malejących;)

Dostępność rat malejących

Druga uwaga praktyczna: nie zawsze dostaniesz wybór rodzaju rat

Większość banków przewiduje jedynie raty równe (zdecydowana mniejszość zaproponuje z kolei jedynie raty malejące). Czasami jednak masz wybór i pozwól, że pomożemy Ci podjąć właściwą decyzję.

W wyniku ankiety przeprowadzonej wśród 99 banków kwestia wyboru przedstawia się następująco:

Możliwość wyboru rat w przypadku kredytu firmowego ratalnego spłacanego ratalnie:

Możliwość wyboru rat w przypadku kredytu ratalnego spłacanego ratalnie:
Wybór 1
Tylko równe  
Tylko ratalne  

Dostałeś ofertę z banku i nie wiesz, czy czasem ktoś tu nie robi Cię konia?

Masz wątpliwości odnośnie składowych kosztu kredytu?

Potrzebujesz fachowej konsultacji zanim zobowiążesz się na kilka długi lat?

Nie masz ochoty na rozterki podczas poszukiwania kredytu?

To jest dobry moment na kontakt z nami😊

Kwota kredytu – 500 000,00 zł Oprocentowanie w skali roku – 5% Prowizja – 0% Ubezpieczenie i opłaty dodatkowe – 0 zł Okres spłaty – 50 miesięcy
  RÓWNE RÓŻNICA MALEJĄCE
Pierwsza rata 11 098,55 zł   -984,78 zł   12 083,33 zł  
Suma rat 554 927,67 zł   1 802,67 zł   553 125,00 zł  
Po ilu miesiącach raty się wyrównują 11 098,55 zł   25 rata (z 50 łącznie 11 083,33 zł  
Ilość spłaconego kapitału po pierwszym roku 110 696,55 -9 303,45 zł   120 000,00 zł  
Ilość spłaconego kapitału po 25 ratach (połowa kredytu) 228 002,65 zł   -11 997,35 zł   240 000,00 zł  
Kwota kredytu – 100 000 zł Oprocentowanie w skali roku – 10% Prowizja – 0% Ubezpieczenie i opłaty dodatkowe – 0 zł Okres spłaty – 10 lat (120 miesięcy)
  RÓWNE RÓŻNICA MALEJĄCE
Pierwsza rata 1 321,51 zł 345,15 zł 1 666,66 zł
Suma rat 158 580,74 zł -8 164,02 zł 150 416,72 zł
Po ilu miesiącach raty się wyrównują 1 321,50 zł Po 50 ratach (ze 120 łącznie) 1 319,44 zł
Ilość spłaconego kapitału po pierwszym roku 6 134,22 zł -3 865,74 zł 9 999,96
Ilość spłaconego kapitału po pięciu latach (połowa kredytu) 37 802,88 zł   -12 197,02 zł 49 999,90 zł  

Przedsiębiorca zdolny, czy niezdolny?

Przedsiębiorca zdolny, czy niezdolny?

Zdolność kredytowa, jest bardzo często wyszukiwaną frazą przez osoby, które planują zaciągnąć kredyt w Banku. O ile w wielu przypadkach jest ona w miarę prosta do wyliczenia, tak w przypadku przedsiębiorcy zagadnienie to staję się mocno skomplikowane.

Zdolność wprost, czy nie do końca?

Jedynie w przypadku kredytu konsumpcyjnego, zdolność kredytowa, jest w miarę możliwa do policzenia dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą. „W miarę” oznacza tutaj tyle, że dochód netto z działalności gospodarczej po odjęciu zobowiązań finansowych powinien mieścić się w ustalonym przez Bank poziomie DTI (z ang. Debt to Income, czyli dług do dochodu), który do 2013 roku był jasno określony zgodnie z Rekomendacją T Komisji Nadzoru Finansowego, lecz po jej nowelizacji ustalany jest przez Bank. Czyli podsumowując, nie dość, że nie wiemy dokładnie jaki poziom DTI ma ustalony dany Bank to jeszcze nie wiemy dokładnie jak liczony jest dochód netto przedsiębiorcy, a z tym jest naprawdę różnie. W przypadku umowy o pracę sprawa jest prosta, Bank przyjmuje dochód netto zazwyczaj z zaświadczenia od Pracodawcy lub po prostu z wpływów na konto takiej osoby, a rzadziej na podstawie PITu. Podejście do wyliczenia dochodu netto u Przedsiębiorcy jest dużo bardziej skomplikowane, Banki patrzą przede wszystkim na: PIT za ostatni zamknięty rok obrachunkowy (bywają Banki wymagające 2 ostatnie PITy), Bieżące wyniki finansowe (z Książki Przychodów i Rozchodów lub Ewidencji przychodów), Amortyzację, wysokość zapłaconych składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, wysokość zaliczek na podatek dochodowy, wysokość rat kredytów firmowych i jeszcze kilku zmiennych. Oczywiście, każdy Bank ma swoją politykę kredytową i tak: są Banki, które nie chcą PITu, są takie, których nie interesuje wysokość zobowiązań firmowych, są takie, które liczą amortyzację i takie, których taki dokument nie interesuje. Przykładów można by wymieniać wiele, ale to dopiero początek zabawy ze zdolnością…

Zdolność na kredyt firmowy, czyli coś z niczego

Jako, że wyżej wspomniana Rekomendacja T dotyczy tylko kredytów konsumpcyjnych, to tak naprawdę nie można wprost wyliczyć jaką przedsiębiorca ma zdolność na kredyt firmowy. Tak jak w przypadku sposobu wyliczania dochodu netto przez Banki, tak i tutaj możemy śmiało stwierdzić „co Bank to obyczaj”. Jest kilka metod, w jaki sposób Banki wyliczają kwotę kredytu dla Przedsiębiorcy, można wymienić trzy podstawowe:

– Metoda dochodowa – Jest ona tożsama z wyliczaniem zdolności jak w przypadku kredytu konsumpcyjnego. Brane są dochody Przedsiębiorcy za dany przyjęty przez Bank okres, na podstawie których Bank określa dochód do dyspozycji Przedsiębiorcy i na podstawie wewnętrznego DTI wylicza kwotę kredytu, jaką może on dostać. Oprócz zazwyczaj skomplikowanego algorytmu, który to wylicza nie jest w tym nic skomplikowanego.

– Metoda Przychodowa – Jest na rynku kilka Banków, dla których dochód przedsiębiorcy nie jest istotny, ale za to kluczowe są przychody uzyskiwane przez niego. Zazwyczaj ta metoda stosowana jest przy wnioskowaniu o limit obrotowy, ale nie tylko. Banki wg swoich wytycznych na podstawie przychodów (zazwyczaj średniomiesięczny przychód z danego okresu x wskaźnik Banku = możliwy do uzyskania kredyt) określają jakiej wysokości finansowanie może Przedsiębiorca uzyskać. Oczywiście Banki mają też tutaj swoje obostrzenia, jak brak straty z działalności gospodarczej w badanym okresie, ale też dają furtki, by je obejść na przykład amortyzacją pokrywającą stratę z działalności gospodarczej lub dużymi wydatkami jednorazowymi (inwestycja, wkład własny w leasing, zatowarowanie przed sezonem itp.)

– Metoda na prognozę – Jest ona wykorzystywana przez Banki przy kredytach inwestycyjnych, gdzie tak naprawdę Bank jest w stanie oprzeć się na tym co będzie (prognoza finansowa), a nie na tym co jest w chwili obecnej. Metoda ta wykorzystywana jest także przez instytucje udzielające finansowania wspartego środkami z Unii Europejskiej. Dobrze przygotowany biznesplan wraz z realną prognozą pokazującą przyszłe zyski jest w stanie dać Przedsiębiorcy finansowanie, które tak naprawdę jest bardzo tanie, lecz nie jest na dowolny cel.

Podsumowanie

Jak widać powyżej określenie zdolności kredytowej wprost w przypadku Przedsiębiorcy nie jest w żaden sposób możliwe. Z tymi samymi dokumentami finansowymi Firma może mieć w jednym Banku zdolność na 500 tys. złotych, a w drugim nie mieć zdolności nawet na kartę kredytową z limitem 500zł. Wybór odpowiedniego Banku w momencie starania się o kredyt jest kluczową kwestią, szczególnie, że procesy wnioskowania o kredyt firmowy są dłuższe iż w przypadku kredytów konsumpcyjnych i nie rzadko Przedsiębiorca traci sporo czasu, wnioskując o kredyt w Banku, w którym nie ma szans na jego uzyskanie.

Rankingi kredytów – czy warto im wierzyć?

Decydując się na własną nieruchomość finansowaną za pomocą firmowego kredytu hipotecznego chcemy tak jak w przypadku innych produktów, które nabywamy mieć porównanie. Śledzimy rankingi kredytów, kalkulatory kredytowe, porównywarki finansowe. Daje nam to często już w kilka chwil obraz najlepszego dla Nas banku, a nawet docelowej raty. Czy aby na pewno?

Rankingi kredytów – jak są tworzone?

Musimy mieć świadomość tego, że rankingi kredytów tworzone są przez banki lub tzw. internetowych pośredników finansowych. Zasada tworzenia tego typu kalkulatorów porównawczych dla każdego konsumenta będzie prosta do wytłumaczenia. Bank płaci właścicielowi strony internetowej lub dziennikarzowi lub osobie umieszczającej treści na stronie www, a w zamian tworzy się ranking, który pasuje pod ofertę danego banku. Czy to uczciwe? Ocenę zostawiamy czytelnikom. Z pewnością takie ranking są teraz bardzo popularne. Coraz więcej osób chce w kilka chwil porównać dostępne oferty i uzyskać potrzebne informacje.

Kalkulator kredytowy – wyręczy eksperta finansowego?

Jak to wygląda w praktyce? Wchodzimy na porównywarka internetową, wpisujemy kilka danych, klikamy oblicz, sprawdź lub wylicz i już mamy najlepsze oferty. Niestety tylko teoretycznie. Dlaczego? Pierwszy powód podaliśmy powyżej, drugi powód jest bardzo prozaiczny, ponieważ kalkulator nie zastąpi wiedzy i doświadczenia eksperta finansowego. A co ta wiedza i doświadczenie może dać? Dobry ekspert finansowy dobierając ofertę dla swojego klienta bierze pod uwagę kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt zmiennych i tzw. niestandardowe sytuacje. I tak dla przykładu – czy w internetowym rankingu kredytów możemy wpisać/zaznaczyć, że:

1. Chcemy kupić mieszkanie/dom z licytacji komorniczej.

2. Jesteśmy zatrudnieni na umowę o pracę w spółce z o.o.

3. Oprócz umowy o pracę otrzymujemy jeszcze dochód z umowy zlecenia.

4. Staramy się o kredyt, a jesteśmy zarejestrowani w KRUS?

5. Nasza firma ma mniej niż 12 m-cy?

6. Jesteśmy zawodowym żołnierzem, policjantem lub marynarzem.

7. Potrzebujemy kredyt na tzw. podział majątku po rozwodzie.

8. Mieszkanie, które kupujemy nie ma wydzielonej Księgi Wieczystej.

9. Mamy już wybudowany dom w stanie surowym i potrzebujemy na dokończenie budowy.

10. I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej…

Kredyt hipoteczny – szablon czy Klient?

Powyższe sytuacje to „przypadki” z życia wzięte. Realne problemy klientów, które wypływają na zdolność kredytową, oprocentowanie, wysokość docelowej raty, a w szczególności ze względu na swoją specyfikę wybór konkretnej oferty w konkretnym banku, który daną transakcję sfinansuje. Czy kalkulator internetowy to potrafi? Wygoda raty i „najlepszej oferty” w 3 minuty może drogo kosztować potencjalnego Klienta. Spotkanie z dobrym ekspertem finansowym, który rozpozna Twoje potrzeby trwa około godziny. Kredyt hipoteczny na 25 lat, to 300 m-cy, ponad 9000 dni i prawie 220 tysięcy godzin. Czy warto zamienić te 3 minuty w z porównywarką internetową na spotkanie z niezależnym doradcą finansowym? Ocenę zostawiamy czytelnikom.